qrwaa... siedze przed kompem i staram sie pisac te zasrane prace, ale jakis wczorajszy zdeka jestem i ni huja nie idzie, wiec se czytam posty naszych wielkich dziennikarzy na salon24.pl, achhh alkohol to jest zguba ludzkosci jak to mowil jeden oficer austryjacki w ck-dezerterach,
no i cos moze se napisze,
sprostowanie: jako ze Ariadna raz zobaczyla moj blog, tzn ja jej pokazalem raz na wspolnej posiadowie w bibliotece, zakonczona romantycznym spacerem ulicami covihli w swietle latarni miejskich i swiatel w oknach ;), no i chciala wiedziec coz to ja o niej nawypisywalem wiec Daniel pekl i przetlumaczyl(w sumie to nie wiem co teraz mysli?!), ale sprostowala jedna rzecz: tzn jak sie poznalismy na Latadzie, bylo odwrotnie to nie mnie nierozumiala lecz Daniela a mnie rozumiala, haaaa zawsze uwazalem ze mowie lepiej po ang od Danielita ;P a przynajmniej po pijaku,
wnioski po tym sa takie iz:
a) znaczy sie ze bylem kompletnie najebany, bardziej niz sadzilem
b)Daniel jest hujem i podpierdolil mi galijke, jeszcze nie umiem tego ubrac w slowa jak to zrobil ale normalnie wszystkie znaki na niebie i ziemi ostatnio na to wskazuja, ale jeszcze jakas teoria do tego potrzebna mi, chyba musze isc do Pawla on na pewno jakas ma albo wymysli
c)mam ochote napic sie coca-coli
co jeszcze: a zapomnialem napisac ze przed najebka u krisza, machnelismy se zupe grochowa bez grochu, byla wyczesana, jedna z najlepszych rzeczy jaka tu jadlem, i wyszla mi prawie darmo, a tak w sumie to niemal calkowicie,
Boze jak ja moglem byc takim hujem i tak go zjechac HOWWW!!!!!!;PPPPPPP
ale zupa byla miodzio,
wczoraj pod wplywem %, obiecalem jednej hiszpance Anie posta po hiszpansku,
no tyle ze jest jeden maly zasadniczy problem: nie znam hiszpanskiego!! wystarczajacy?
ale tak to jest wystarczy byc ladna hiszpanka a Rafita juz wszystko obieca, nie wiem kiedys powiem ze przeplyne kanal La Mansche czy przebiegne maraton;)
ale post bedzie jak nic, nie wiem jak ale bedzie
moze np kiedy bede mial hujowy dzien, bo akurat przeklenstwa znam?
no i tak se jeszcze pomyslalem ze tu tez profesorzy mnie nie doceniaja, normalnie Funio chyba niezgodzil sie z moja opinia o napisanej przeze mnie pracy ze jest przelomowa i rzuca nowy cien na tematyke Dumpingu i rodzi nowe zasadnicze pytania, a ja pownienem zostac sekretarzem generalnym WTO, nie wiem zawsze tak jest q... zawsze
tak samo pinto, czy jemu tez sie nie podobaly prace czy co?(bo byly nie tylko pytania) toz to byly supcio prace, nie czytalem ich nawet nie widzialem ich, ale chlopaki sie podobno starali, nawet tu dotyka mnie reka niesprawiedliwosci ....que putada!!!!!
no i cos moze se napisze,
sprostowanie: jako ze Ariadna raz zobaczyla moj blog, tzn ja jej pokazalem raz na wspolnej posiadowie w bibliotece, zakonczona romantycznym spacerem ulicami covihli w swietle latarni miejskich i swiatel w oknach ;), no i chciala wiedziec coz to ja o niej nawypisywalem wiec Daniel pekl i przetlumaczyl(w sumie to nie wiem co teraz mysli?!), ale sprostowala jedna rzecz: tzn jak sie poznalismy na Latadzie, bylo odwrotnie to nie mnie nierozumiala lecz Daniela a mnie rozumiala, haaaa zawsze uwazalem ze mowie lepiej po ang od Danielita ;P a przynajmniej po pijaku,
wnioski po tym sa takie iz:
a) znaczy sie ze bylem kompletnie najebany, bardziej niz sadzilem
b)Daniel jest hujem i podpierdolil mi galijke, jeszcze nie umiem tego ubrac w slowa jak to zrobil ale normalnie wszystkie znaki na niebie i ziemi ostatnio na to wskazuja, ale jeszcze jakas teoria do tego potrzebna mi, chyba musze isc do Pawla on na pewno jakas ma albo wymysli
c)mam ochote napic sie coca-coli
co jeszcze: a zapomnialem napisac ze przed najebka u krisza, machnelismy se zupe grochowa bez grochu, byla wyczesana, jedna z najlepszych rzeczy jaka tu jadlem, i wyszla mi prawie darmo, a tak w sumie to niemal calkowicie,
Boze jak ja moglem byc takim hujem i tak go zjechac HOWWW!!!!!!;PPPPPPP
ale zupa byla miodzio,
wczoraj pod wplywem %, obiecalem jednej hiszpance Anie posta po hiszpansku,
no tyle ze jest jeden maly zasadniczy problem: nie znam hiszpanskiego!! wystarczajacy?
ale tak to jest wystarczy byc ladna hiszpanka a Rafita juz wszystko obieca, nie wiem kiedys powiem ze przeplyne kanal La Mansche czy przebiegne maraton;)
ale post bedzie jak nic, nie wiem jak ale bedzie
moze np kiedy bede mial hujowy dzien, bo akurat przeklenstwa znam?
no i tak se jeszcze pomyslalem ze tu tez profesorzy mnie nie doceniaja, normalnie Funio chyba niezgodzil sie z moja opinia o napisanej przeze mnie pracy ze jest przelomowa i rzuca nowy cien na tematyke Dumpingu i rodzi nowe zasadnicze pytania, a ja pownienem zostac sekretarzem generalnym WTO, nie wiem zawsze tak jest q... zawsze
tak samo pinto, czy jemu tez sie nie podobaly prace czy co?(bo byly nie tylko pytania) toz to byly supcio prace, nie czytalem ich nawet nie widzialem ich, ale chlopaki sie podobno starali, nawet tu dotyka mnie reka niesprawiedliwosci ....que putada!!!!!

0 Comments:
Post a Comment
<< Home