Rafity przygody z Portugalami na koncu swiata

Thursday, January 25, 2007

profesorki

hmmm tak w ogole se pisze pisze ten blok, a jakos nie wspominam za duzo o uczelni mojej i moze przez to niektorzy moga sobie pomyslec ze przyjechalem tu po cos innego niz studiowanie badz gorzej ze nawet nic tu nie robie

wiec moze napisze o moich nowych fajnych portugalskich profesorach czy tam doktorach

hmmm no i sumie co tu pisac, bo jakos malo kontaktow z nimi mialem i stosunkowo rzadko bywam na ekonomii ;)

moze zaczne od Pinto imie Alcino - no koles strasznym burakiem byl i napedzil tu wszystkim najwiekszego stracha a przynajmniej mi osobiscie, te pieprzone pytania w dwa dni razy dwa, sajgon, poza tym byl dla nas bardzo oschly i mial nas calkowicie w d.. i chyba za nami nie przepadal ,a we wtorek wpadamy do niego po wyniki a tu cud, jakis taki mily usmiechniety i w ogole nie wiem chyba zona mu wreszcie dala, ladnie nam wytlumaczyl jaki bledy popelnialismy i co zle bylo, normalnie zobaczylem w nim czlowieka, no i spieprzylem przedmiot ktory wszyscy dobrze zdali a drugi ktory wszystkim poszedl gorzej to mi lepiej, ach oryginal ze mnie

Matos-goscia widzialem pare razy ale nie potrafie powiedziec juz w jakich okolicznosciach, gosc raczej wporzo, i wymawia nazwisko Daniela jak Polak normalnie Kibitlewski, a moje wszscy wymieniaja SaaaaSaanszyeaaayyykk

Funish,czy jakos tak, goscia widzialem moze ze 3-4 razy, raz jak przyszedlem mu powiedziec ze jestem jego studentem po ponad 2 miesiacach i dac mu temat pracy ktory wymyslilem 20 minut wczesniej, bez konsultacji z Dannim, drugi kiedy zanioslem mu ta prace, trzeci jak spierdalalem na uczelni przed nim by mnie nie zobaczyl, bo przypadkiem by chcial gadac o tej pracy i czwarty dzis jak bralismy wpisy od niego, ale Daniell mnie przebil, bo zobaczyl go dopiero dzis przy wpisie, tak w ogole do Funia bylo napisac prace, we dwoch ja pisalismy, i tylko ja ja pisalem(tzn "pissaalleemm";) Daniel raz ja tylko przejrzal, wiec jakby zaczal nas pytac to byloby cienko, bo nie dosc ze ja sam nie wiem co tam nawklejalem to skad biedny Daann mialby to widziec,

moja ulubienica Teacher OK ;) niejaka Paula Soares, fajna gosciowa, zawsze przed nami spieprzala jakby sie nas bala, bo ona nie za bardzo qma po angielsku,stad sie wziela jej ksywa ze napisala raz w mailu do nas ze jest teacher ok(no fajnie), wiec nie wiem jak ona przeczytala te nasze prace na po 12 stron o prawie unijnym, pojebanym prawniczym jezykiem, ale co tam nie wnikam
no i piekne dzis bylo jak dawala nam wpisy udajac ze cos czytala i zagladaja do swoich notatek z punktacja ktorych raczej nie bylo, chyyba ze Daniel ma problemy ze wzrokiem bo zajrzal i nic takiego tam nie bylo, ale to bylo piekne te jej aktorstwo i udawanie achhh kobieta minela sie z powolaniem, zreszta ja chyba tez

Ayres- spoko ziomek taki mily i simpatico, dawal nam prace do pisania na rozne tematy te same, i sumie moglby czytac tylko jedna z tych prac bo w necie zawsze na te tematy bylo niemalze to samo, wiec prace byly ze tak powiem bardzo podobne do siebie, zawze nas potem zbieral i mowil o czy pisalimy i w ogole, ale spoko przynajmniej sie dowiadywalem o czym pisalem wkoncu, a ostatnio jak poszlismy do niego po wpisy, odezwala sie ambicja i chcielismy punkt wiecej, wiec zaczal przepytywac pojedynczo, ja wszedlem ostatni z naszej grupki, na luzaka, bo wszystkim zadawal te same pytania i przy nich czytal cale prace ich, a ja wpadam a on ze moja prace pamietam(a ja q.. nie) i zaczal mnie wypytywac o rozne(kazdego sie pytal o 1 powod ze ma mu postawic ten punkt, mnie spytal o dwa), no gadalem z nim o traktatach europejskich(tak dobrze myslicie nie mam o nich zajebanego pojecia procz tego ze byly) i o wolnosciach europejskich w przeplywie miedzy krajami, no i se pogadalismy, staralem sie mu uswiadomic rowniez z jakimmi roznych Polacy problemami w europie sie spotykaja i w ogole, odjazd ale wstawil punkta ;)
a na koncu powiedzial zebym poczytal wiecej o traktatach europejskich, oczywiscie powiedzialem ze oczywiscie tak zrobie ;)

Sam- jego widzialem dwa razy, raz jak zapisalismy sie na jego przedmioty, a raz wczoraj jak przechodzil, ale wtedy nie za bardzo qmalem co to za gosc, i wiem tylko tyle ze jakos teraz mam mu oddac dwie prace na dwa przedmioty, ktorych w zasadzie jeszcze nie zostaly stworzone, o pracach mowie,

Rita - babka od portugalskiego, nawet ladna zaczela mi sie jakos dziwnie podobac, jakos ladniejsza sie stala czy mnie tak przypililo, sam nie wiem, Sam tez nie wie,
a jak ostatnio czytalem z nia dialog moja prace domowa, ze rozmowa na poczcie z kobieta z okienka, a bylem nie wyspany i zmeczony piszac to czyli bylem na odlocie, napisalem bardzo pikantna rozmowe, no moze nie az tak bardzo ale troche, i czytajac to z nia ona byla ta kobieta z okna, az sie speszylem, achhh taki juz jestem

nie wiemczy mam jeszcze kogos ale chyba nie

0 Comments:

Post a Comment

<< Home