Rafity przygody z Portugalami na koncu swiata

Tuesday, May 15, 2007

spoznione nowosci

ok w koncu cos trzeba naskrobac o ostatnich wydarzeniach w moim i nie tylko moim zyciu

coz zacznijmy od tego ze niejaki Rafita, powtarzajac za Pablem hipis romantyk i cos tam jeszcze vel Kordian, wybral sie na poszukiwanie sensu zycie i istnienia w dalekie strony, wpierw na poludnie portugalii do tzn Algarve, i 1 dzien tam spedzil, wysiadujac ma plazy i kapiac sie w oceanie, byla to jego 1 kapiel w tym zbiorniku wodym, i byla to kapiel wpyte, lecz wciaz mu czegos tam brakowalo, wiec poszli pod wieczor do sklepu kupili wino z kolegami i co dalej mozna sie domyslic, ale bez ekscesow, no chyba ze Julka, ale nie pamietam co on tam narozrabial,

nastepnego dnia wybrali sie do aquaparku pobawic sie, i tu nasz bohater rowniez bawil sie wpyte, nazjezdzal sie narbal predkosci, wciaz mu sie spodenki osuwaly z tylka, bylo wyczes, to byla rowniez 1 wizyta Rafcia w podobnym przybytku, i znowu czegos brakowalo, wiec pod wieczor nasz bohater z kolegami znow poszli do sklepu po wino i....wiadomo, lecz tu juz nic nikt chyba nie narozrabial,

nastepnie bohater dalej szykajac sensu postanowil byrac sie w pizdu daleko tzn na inny kontynent tzn do afryki tzn polnocnej afryki dokladniej do maroka, i po ciezkim dniu podrozy z milonem przesiadek itp oraz po spedzonej nocy w 8 gwiazdkowej klatce schodowej, nastepnego rana przywital ich kontynent afrykanski i jakos tak q.. pochmurni bylo, a na powitanie nas mama afrika, spuscila na nas deszcz, od razu rowniez czekal na nas komitet powitalny w postaci mlodocianych idacych za nami dzieciorow, wiec po malym posilku w typowo afrykanskiej restauracji o jakze oryginalej nazwie: mcdonalds postanowilismy ruszyc dalej do innych miast, wpierw Rabat stolica gdzie znajduje sie palac krola i wtedy 1 raz na tej wyprawie Rafita odnalazl sens, mianowicie chcialby zostac krolem!!!!!!!!!!!miec wypasiony palac fajne bryki i duzo panienek!!! tak w skrocie, bo oczywiscie ma to glebsze dno;P(a tak w ogole to jest w tym miescie ZAJEBISTA knajpa, zarlo w pyte!!!)

pozniej wybral sie nasz Kordian do Casablanki, spedzajac tam jedynie kilka godzin, zwiedzil tam nasz bohater wiele interesujacych miesjsc to ten przymiotnik idealnie pasuje do zajebistych wielkich i trudnych do opisania slumsow, ktore ze tak powiem robia wrazenie!............wielkich bud dla psow z antenami satelitarnymi kazda,
a nastepnie nasz pieszczoch przezyl mistyczna rzecz obmywajac sie w najwiekszym i jedynym meczecie dostpepnym dla turystow i uznajacym karte-euro26, nasz bohater sie obmyl tak jakby z kobiet i teraz jest czysty, niezbrukany zadna kobieta i niewinny w swojej niewinnosci, wiec jakby ktoras miala ochote na nieskazony owoc to dajesz dajesz, tzn oczywiscie nie kazda moze ale mozna sprobowac zawsze!!!!

nastepnie ekipa wybrala sie do Marakeszu i spedzila tam sporo czasu dosc, nasz bohater mieszkal z 2 dziewczynami w pokoju i chociaz niezbyt duzo czasu spedzalo sie w nim, to nasz bohater troche mial dosc plci przeciwnej, ale przynajniej napatrzyl sie na to i owo, no i zwiedzalo sie targowalo sie zostalo sie robionym w huja sie przez tubylcow i takie tam inne rozrywki

ok narazie przerwa c.d.n.

0 Comments:

Post a Comment

<< Home